Alternatywa dla środków chemicznych

Ekologiczny dom według dr Józefa Kropa

0,0%

„Aby zrozumieć człowieka, należy zrozumieć jego świat, środowisko, w którym żyje.”
Arystoteles c 384 – c 322 p.n.e.

Kilka już razy przybliżaliśmy książkę dr. Józefa Kropa „Ratujmy się – elementarz medycyny ekologicznej”, w której autor nie tylko wyjaśnia nam, czym jest medycyna ekologiczna, przybliża dlaczego należy ją stosować na każdym polu, lecz również wskazuje drogę, jak działać, by uniknąć szkodliwych dla nas czynników cywilizacyjnych. Jeśli obawiamy się alergii, chorób, agresywnych środków chemicznych, pozwólmy sobie pomóc i zastosujmy zalecenia dr. Kropa.

Lubimy czysty dom, wtedy nie tylko przyjemnie się mieszka, ale też dobrze się czujemy, nie dokuczają nam alergie, mamy spokojniejszy sen. Jednak, by utrzymać dom w czystości poświęcamy wiele czasu, energii i pieniędzy na chemiczne środki, z których wiele jest bardzo niebezpiecznych dla zdrowia, szczególnie dzieci, lub też uczulają nas, negatywnie wpływając na drogi oddechowe czy skórę.

Naturalne środki czyszczące© Fotolia

W związku z tym, coraz więcej mówi się o stosowaniu naturalnych produktów do sprzątania, wykorzystywaniu wody, octu, sody oczyszczonej czy szarego mydła, które nie tylko nie wywołują nieprzyjemnych dolegliwości, lecz skutecznością równają się z popularnymi płynami czy mleczkami.

Spośród wielu specyfików, jakie na co dzień stosujemy w naszych domach, dr Krop zaleca zminimalizowanie użycia proszków do prania, płynów do zmiękczania tkanin, środków do dezynfekcji i czyszczenia, na przykład łazienek. Jeśli dbamy o swoje zdrowie, do prania stosujmy ekologiczne proszki, orzechy piorące, środki bez chloru, czy też sodę oczyszczoną. Pranie świetnie zmiękczy nam roztwór octu i sody oczyszczonej, a przy okazji ochronimy pralkę, gdyż ocet rozpuszcza kamień tworzący się przez twardą wodę. Do czyszczenia również warto używać octu, który dezynfekuje (można stosować go do mycia toalety, wanny, zlewozmywaka) lub pasty z sody i wody, która nie rysuje powierzchni i delikatnie rozjaśnia.

Jeśli mamy w domu drewniane podłogi lub panele do mycia używamy wody z odrobiną oliwy z oliwek, która nawilży drewno i pokryje je delikatnym, ochronnym filtrem zabezpieczającym na przykład przed zarysowaniem. Odkamieniając czajnik lub ekspres stosujmy kwasek cytrynowy, a jeśli chcemy dokładnie odkazić blaty w kuchni, do ciepłej wody dodajmy kilka kropel olejku herbacianego i tym roztworem je myjmy.

Prowadząc walkę z owadami, molami, komarami czy muchami, zamiast aerozolów używajmy klejowych lepów na owady, w szafach schowajmy kule z drewna cedrowego lub gałązki lawendy i załóżmy siatki w oknach. Do mycia stosujmy szare mydło, płyny bez oleju mineralnego, parafiny, konserwantów i barwników. Na rynku jest ich coraz więcej i wiele z nich ma atrakcyjną cenę. Dzieci chrońmy szczególnie. Niemowlęta warto myć w czystej wodzie, a jeśli starszaka kąpiemy codziennie lub co drugi dzień, wystarczy łagodny płyn do mycia lub szare mydło. Włosy dzieci nie wymagają szamponu, woda jest idealna. Podobnie środki pielęgnacyjne. Nawet noworodki czule smarujemy balsamami, których w ogóle nie potrzebują. Jeśli u dzieci pojawiają się problemy skórne, często pomaga olejek herbaciany lub mąka ziemniaczana dodane do kąpieli a do nawilżenia kosmetyczny, nierafinowany olej kokosowy.

Pamiętajmy, że zdrowe życie to proste życie. By utrzymać czysty dom nie potrzebujemy szafy wypełnionej wieloma środkami chemicznymi. Również nasze dzieci nie potrzebują wielu kosmetyków, a i my sami powinniśmy dać odetchnąć ciału. Im mniej skomplikowanych związków chemicznych będzie docierało do naszych organizmów, tym lepiej będziemy się czuć. Warto więc stosować medycynę ekologiczną globalnie, w naszych własnych czterech kątach.

Beata Marcinowicz

Beata Marcinowicz

Udostępnij ten artykuł
Zobacz wszystkie nowe osiedla