Zdrowie zaczyna się w kuchni

Wpływ na zdrowie ma wiele czynników. Najpoważniejsze konsekwencje niosą z sobą tzw. czynniki cywilizacyjne. Jeśli chcemy żyć w bezpiecznym dla nas i naszych dzieci otoczeniu warto poznać zasady medycyny ekologicznej.

Bycie zdrowym to w obecnych czasach prawdziwe wyzwanie. Zanieczyszczone powietrze, marnej jakości pożywienie, praca powyżej norm godzinowych, stres – wszystko to sprawia, że chorujemy, źle się czujemy, jesteśmy alergikami.

Ponieważ wiele kosztuje nas zachowanie czy wzmocnienie zdrowia, korzystać warto z dorobku medycyny ekologicznej, która nie tylko leczy. Medycyna ekologiczna różni się od tradycyjnej tym, że potrafi patrzeć na pacjenta i jego patologię z perspektywy środowiska. Oznacza to, że widzi pacjenta na tle jego mieszkania, miejsca pracy, szkoły, żywności i życiowych problemów.

W swojej książe “Ratujmy się – elementarz medycyny ekologicznej” dr Józef Krop krok po kroku prowadzi nas przez zagadnienia medycyny ekologicznej pokazując, w jaki sposób możemy organizować życie i otoczenie, by uniknąć wielu, tak powszechnych teraz, schorzeń określanych jako “cywilizacyjne”. Stosując się do tych zaleceń minimalizujemy ryzyko wszelkich alergii, depresji, unikamy czynników rakotwórczych czy warunkujących zaburzenia hormonalne.

© Fotolia

By mieszkanie było nam przyjazne, nie potrzeba wiele. Wystarczy kilka drobnych zmian i możemy żyć w bezpiecznym, środowisku, które będzie nas chronić przed tym, na co wpływu nie mamy. Warto więc zacząć od kuchni, jako pomieszczenia, w którym przygotowujemy i spożywamy posiłki, spędzamy sporo czasu, przechowujemy produkty żywnościowe. Kuchnię nie tylko należy często i dokładnie sprzątać, ale też wietrzyć (wentylować). Para i wilgoć są przyczyną powstawania grzybów i pleśni, a te niekorzystnie wpływają przede wszystkim na dzieci, powodując częste problemy z chorobami górnych dróg oddechowych i alergie. Ekstremalnym przypadkiem jest zagrzybienie całego organizmu. Jest trudne do zdiagnozowania i leczenia. A u dzieci objawia się między innymi problemami trawiennymi, problemami z koncentracją i snem, obniżoną sprawnością fizyczną, niespokojnym zachowaniem.

Do sprzątania używajmy naturalnych środków. W internecie możemy kupić ekologiczne środki do czyszczenia czy prania, chociaż warto stosować się do babcinych sposobów na czysty dom i wykorzystać ocet spirytusowy, sodę oczyszczoną, kwasek cytrynowy. Ocet i soda świetnie wyczyszczą i zdezynfekują blaty, powierzchnie ze stali nierdzewnej, kafle i fugi. Ocet usuwa tłuste osady i można nim, podobnie jak kwaskiem cytrynowym, wyczyścić zakamieniony czajnik elektryczny. Soda zaś świetnie oczyszcza piekarnik.

Urządzając kuchnię unikajmy syntetycznych zasłon czy ściereczek i dbajmy o ich i czystość. Wilgotne materiały stają się wręcz „fabryką” grzybów, a przecież kuchennych ściereczek używamy do wycierania naczyń, rąk, a nawet dziecięcych buziek. Garnki używajmy najlepiej stalowe. Teflonowe patelnie czy emaliowane garnki są bardzo praktyczne, jednak jeśli teflon czy emalia ulegną starciu należy się pozbyć takiego naczynia. Posiłki podawajmy na porcelanowych czy porcelitowych talerzach, zamiast plastikowych czy z melaniny. Ograniczenie ilości plastiku w naszym otoczeniu ma niebagatelne znaczenie zarówno dla środowiska, jak i naszego zdrowia. Żywność w lodówce czy zamrażarce przechowujmy w szklanych pojemnikach. Pakując kanapki do pracy czy dziecku do szkoły nie owijajmy ich folią aluminiową. Wykorzystajmy tradycyjny papier śniadaniowy. Zdrowiej i lepiej dla środowiska. Aluminium jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia człowieka i nawet jeśli producenci aluminiowych wyrobów przekonują nas, że nie mają one negatywnego wpływu na nasze ciała – nie warto ryzykować.

Dr Krop zaleca rozważne stosowanie kuchenki mikrofalowej. Jak pisze w swojej książce, pole elektromagnetyczne przez nią wytwarzane jest szkodliwe dla naszych organizmów. Podobnie zresztą jak pole, które wytwarza telewizor czy komputer. Warto zastanowić się, czy w ogóle nie pozbyć się kuchenki mikrofalowej z domu. Może i szybko podgrzewa jedzenie, ale dużo ostatnio się mówi o wartości takiego jedzenia z „mikrofali”, a raczej jej braku.

Często wymieniajmy gąbki do mycia naczyń, czyściki, ściereczki do wycierania blatów. Ich ciepłe i wilgotne środowisko przyja rozwijaniu się pleśni. Zadbajmy też o czystość zmywarki i zlewu. Do tego służą ekologiczne środki chemiczne lub stare sprawdzone metody z użyciem octu i sody.

Zdrowie od kuchni nie wymaga ani wielkich nakładów finansowych, ani czasowych. Wręcz przeciwnie, ekologiczne sprzątanie jest tańsze niż chemiczne, a dobre garnki stalowe to zakup na długie lata (niektóre mają nawet 15 lat gwarancji). Bawełniane ściereczki i obrusy wyglądają pięknie i łatwo się piorą, można więc pożegnać plastikowe i zimne ceraty na stołach. Jeśli włożymy odrobinę konsekwencji w organizację kuchni szybko poczujemy różnicę w samopoczuciu. I już nigdy nie wrócimy do dawnych nawyków.

Beata Marcinowicz

Beata Marcinowicz

Udostępnij ten artykuł
Zobacz wszystkie nowe osiedla